Chusteczka do marynarki. Czy to coś dla mnie?

„Chusteczki do marynarki? Oj nie. To byłby zbytni objaw ekstrawagancji. Może inni noszą popularną poszetkę, ale to nie dla mnie”. Jeśli tak myślisz, nie jesteś jedyny 🙂 .

Kiedyś też tak myślałem. Zmiana nastąpiła, gdy dostałem poszetkę w prezencie od mojej żony. Pierwsze nasze wspólne wyjście tzn. moje, mojej żony i poszetki to był bal karnawałowy. Moja żona miała swoje dodatki – srebrną biżuterię oraz małą torebkę, a ja miałem swoją poszetkę w kieszonce marynarki. Przyznam, że dobrze czułem się z tym gustownym dodatkiem. Z czasem polubiłem noszenie eleganckiej chusteczki w brustaszy swojej marynarki. Od tego czasu chętniej i częściej noszę poszetki.

Chusteczka do marynarki? O nie, dziękuję.

Zastanawiałem się, dlaczego mężczyźni nie noszą poszetek do marynarki. Powodów i tłumaczeń tego, że poszetki nie mam i nie noszę, jest co najmniej kilka:

  • Nie wiem, co to jest poszetka,
  • Nie noszę, bo nie wiem jak ułożyć poszetkę, aby dobrze się prezentowała
  • Nie noszę, bo nie mam pojęcia jaki kolor, wzór poszetki dobrać do garnituru/koszuli/krawata,
  • Nie noszą, nie chcę za bardzo rzucać się w oczy.

Uwierz, poszetkę da się lubić.

Jeśli nie wiesz jak złożyć poszetkę lub jak dobrać chusteczkę do marynarki, zapytaj Mr. Google. W internecie znajdziesz mnóstwo poszetkowych inspiracji. Możesz również zajrzeć do jednego z najbardziej popularnych postów na blogu jak złożyć poszetkę. Jest to przystępny przewodnik, który zawiera 5 technik składania poszetki. Dla osób rozpoczynających przygodę z poszetkami proponuję techniką tzw. klasyczny prostokąt. Wybierz poszetkę w kolorze białym i ułóż ją w tzw. prostokąt. Poszetka w takim kolorze i ułożenie nie będzie rzucać się w oczy, tylko dyskretnie podkreśli garnitur, a w szczególności marynarkę.

Noszenie poszetki będzie objawem ekstrawagancji, tylko i wyłącznie jeśli wybierzesz poszetką w intensywnym kolorze, który nie będzie nawiązywać kolorystycznie do żadnego innego elementu Twojego stroju. Pamiętaj chusteczka do marynarki ma dodać smaczku, a nie być w centrum uwagi.

Czy choć trochę przekonałem Cię do noszenia poszetki? Myślę, że pierwszy raz jest najważniejszy. Odważ się, a potem poszetki już na stałe zagoszczą w kieszonkach Twoich marynarek.

Poszetkę da się lubić.

Paweł

Źródło zdjęć: blog.trashness.com; fashionindie.com; strangeforeignbeauty.com

0 komentarzy

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*